Blog > Komentarze do wpisu

Taki dzień...

Kiedyś, kiedy nerwica zaatakowała pierwszy raz, sympatyczna pani doktor, poleciła mi pisać dziennik. Wtedy nie pisałam. Nie pamiętam dlaczego, być może nie chciałam uwieczniać tamtych dni, być może był jakiś inny powód... teraz to jest nieważne. Wiem tylko, że to było niemądre z mojej strony, bo pisanie jednak pomaga.

Wczoraj na przykład lepiej się poczułam kiedy zrzuciłam z duszy swoje smutki.

Dziś był zdecydowanie lepszy dzień, co nie znaczy, że był wolny od lęków. W każdym bądź razie lęków było mniej.

Dałam się wyciągnąć bratu na lekki spacer po górach i był to bardzo przyjemnie spędzony czas. Zrobiłam tysiące uspokajających wdechów i poczułam się naprawdę szczęśliwą.

Potem jeszcze był długi spacer z psem i na koniec dnia kilka kilometrów na rowerze.

To był po prostu dobry dzień :)

A teraz odczuwam prawdziwe zmęczenie i mam nadzieję, że w końcu się wyśpię. Bardzo bym tego chciała bo w tej chwili prawdziwego, ukojenia sennego mi potrzeba. Wszak w ostatnie noce sypiałam po 2, maks 3 godziny. Wspomagam się melisą, także mam nadzieję, że sen przyjdzie i noc jest chłodna, taka jak lubię.

Dobranoc :)

niedziela, 16 sierpnia 2015, nika8111

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: